Płyńcie łzy moje, rzekł Stefan. [2007-10-18, 08:27:54]

Nie mam pojęcia, kto jest autorem poniższego aforyzmu, ale gdy na potrzeby dzisiejszej notatki googlałem sobie za mądrościami o płaczących kobietach, trafiłem na niego na stronie Pana Adama Kuczy. Brzmi następująco: „Kiedy pies śpi, żyd przysięga, pijany się modli, a białogłowa płacze, rzadko wierzyć trzeba.”
Już miałem użyć go w moim blogu, gdy uświadomiłem sobie, że czego jak czego, ale oskarżenia o antysemityzm nie potrzebuję.

Bawiłem się więc google dalej. Tak trafiłem na aforyzm Maoryjski (cokolwiek to znaczy). Idzie tak: „Kobieta i kraj gubią mężczyznę. Od kobiet z płaczem drących szaty i od fal morskich nie wyglądajmy spokoju.” Już lepiej, ale nadal nie o to mi chodziło. Kontynuuję szukanie . Etienne Rey: „Gdy kobieta płacze nigdy nie wiadomo, czy jej to pomaga, czy szkodzi.”. Słabe. George Bernard Shaw: „Dla kobiety jedyne naprawdę wygodne miejsce do płaczu to pierś mężczyzny.” Ździebko erotyczne, ale od biedy ujdzie. „Kobieta śmieje się kiedy może, płacze kiedy chce.” Pretensjonalne. Dalej. Emil Cioran „Nabrała zwyczaju do płaczu; odtąd wszystko się jej udawało.” Miałkie. Oscar Wild: „Płacz jest ucieczką dla brzydkich, a zgubą dla ładnych kobiet.” Niby może być, ale mamy kampanię i ze względu na przeciętne walory wizualne dziewicy peowiańskiej mogłoby sugerować, że ta chce uciec pod osłoną immunitetu. Odpada. Dalej…

Przyznaję, że znudziłem się już szukaniem. Ciągle nic i nic…Wreszcie jest! Autor nieznany, aforyzm tej treści: „Kobieta lubi, kiedy mężczyzna płacze, bo to dowód na to, że ma serce…” Wzruszające i piękne, chociaż nie na temat. Mogę jednak w końcu przejść do pointy. Naciąganej wprawdzie i z zupełnie innej beczki, ale zawsze. Do rzeczy:

Czy Senator Niesiołowski ucałował już ziemię helską, po której stąpała posłanka Sawicka?

 

 

Reklamy

About this entry