Godna pochwały samoświadomość [08.04.2009 - 17:20]

W dzisiejszej Wyborczej online wyczytałem, że TVP wycofuje Gazetę ze swojej prenumeraty. Oficjalnym powodem ma być redukcja kosztów. Jak jednak śmiało i roztropnie zauważa pani Kublik, telewizja nadal będzie prenumerować inne dzienniki. W tym “Rzeczpospolitą”, “Fakt”, “SuperExpress”, “Dziennik” a nawet [podkreślenie własne] ”Nasz Dziennik”. 

Pozostawienie tego ostatnie periodyku rozwiewa wszelkie wątpliwości: Za tym posunięciem muszą czaić się  antymasońskie i antycyklistyczne ośrodki wrogie wobec sił postępu z Czerskiej! Choć nie nazywa ich tak wprost, to jednak autorka domyśla się, że to właśnie ich złowrogie macki.

Oczywiście żartuję sobie, bo decyzja związanego z LPR Wojciecha Bosaka – szefa biura zarządu TVP na pewno podyktowana jest złośliwą chęcią odegrania się na Wyborczej, ale mimo wszystko nie potrafię wskrzesić w sobie ani krzty obiektywizmu czy empatii. 

Po prostu łatwo jest mi wyobrazić sobie sytuację, gdy jakiś inny, „słuszny” szef publicznej ogłasza, że nie ma zgody na dofinansowanie antysemickich periodyków i tym samym wykreśla z prenumeraty Nasz Dziennik. Jestem pewny, że wtedy nie musiałby nawet udawać przesłanek ekonomicznych, a i tak nie narzekałby na brak salonowych ochów, achów, pochlebstw i kwiatów.
 

Dlatego też nie wzrusza mnie ani trochę prywata Bosaka. Takie mamy standardy i poziom wyznaczany od lat również przed Wyborczą.  Zostawiam ich sobie, niech na siebie warczą.
 
Najzabawniejsza jest jednak sama puenta tego tekstu, czyli przytoczenie mającej chyba w domyśle obnażyć bezsens tego cięcia kosztów wypowiedzi (również rekomendowanego przez LPR) wiceszefa rady nadzorczej TVP Fryszkowskiego. Stwierdza on: 

„Niezależnie od tego, co “Gazeta” pisze o TVP, a nie pisze najlepiej, to błąd. Na pewno można było inaczej zaoszczędzić pieniądze. To śmieszne, że teraz np. w TVP Info nie będzie można zrobić np. przeglądu całej prasy.
 

To naprawdę wzruszające, że zarówno on, jak i pani Kublik mają świadomość tego, że marne są szanse na to, że bez prenumeraty ktokolwiek przy zdrowych zmysłach kupi teraz przed pracą własny ogzemplarz Wyborczej ;-)


About this entry