Myśl na niedzielę

Polskie Stronnictwo Ludowe ogłosiło już listę kandydatów do Parlamentu Europejskiego.

W związku z tym przyszło mi do głowy, że nienajgorszym rozwiązaniem byłoby opublikowanie dodatkowo tak zwanej legendy, czyli znanego z map objaśnienia. 

 

Przedstawianie na przykład w postaci graficznej stopnia spowinowacenia poszczególnych kandydatów do PE ze ścisłym kierownictwem PSL nie tylko ułatwiłoby decyzję głosującym, ale też udowodniłoby, że partia Pawlaka traktuje poważnie walkę z nepotyzmem we własnych szeregach. 

 

Jasne stałoby się bowiem natychmiast, że głosując na ludzi z jednej rodziny zapobiegamy nadużyciom w przyszłości, bo ci trafiając legalnie na europejskie salony nie będą musieli być tam wprowadzani chyłkiem i tylnymi drzwiami. 

 

To nic, że oni sami znajdą się poza kontrolą. 

 

Nie twierdzę przecież, że mój pomysł jest doskonały. 

 

Najważniejsze na teraz jest to, że dzięki takiemu rozwiązaniu pijarowski sukces na poziomie widzów „Szkła Kontaktowego” jest gwarantowany. 

 

A tym przecież jako miliony Polaków już od dawna głęboko się wzruszamy.

About this entry