Europa da się lubić [suplement] [2008-03-10, 13:25:41]

Nawiązując do zamieszczonego pod moją dzisiejszą notatką komentarza NEOspasmina postanowiłem napisać jeszcze coś o niczym. Oto kolejny tekst, który jest tak bez znaczenia, że nic do niego dodać nie można. Zapraszam :-)

- Halo, halo! Słyszysz mnie Grzesiu?

- Halo, halo. Witam. Co to za szum?

- A wiesz, lece sobie samolotem. Do USA.

- A to ciamkanie i siorbanie w tle?

- To elektorat. Właśnie podali posiłki.

- Nie możesz im powiedzieć, żeby zachowywali się kulturalniej?

- Daj spokój. Posyłam im płomienne uśmiechy. Sądzę, że moja obecność
tutaj dodaje im otuchy.

- Niewątpliwie… I będziesz tak już zawsze latał?

- Ja właśnie w tej sprawie…

- To znaczy?

- Potrafisz nasladować głos kaczora?

- W sensie kwa-kwa?

- Nie, czy potrafisz gadać jak kaczor?

- W sumie chyba dałbym radę.

- No to zbieraj się, skocz do budki telefonicznej i dzwoń do antyterorystów,
że na pokładzie jest bomba.

- Co?

- No rób jak ci mówię. Będzie zamieszanie i zatroskani o moje bezpieczeństwo
młodzi intelektualiści zrozumieją, że nie mogę więcej tak ryzykować w rejsowych
samolotach życia.

- Ale…

- Nie dyskutuj, tylko się zbieraj. Na wszelki wypadek przyklej sobie wąsy a la Putra,
nie pal w budce, nie urywaj słuchawki i przede wszystkim staraj się brzmieć jak kaczor.

Napisz odpowiedź